<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Prywatne, nie wchodzic :P</title>
	<atom:link href="http://www.priv.maniak.sejny.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.priv.maniak.sejny.pl</link>
	<description>Sobie a muzom</description>
	<lastBuildDate>Mon, 01 Feb 2010 18:13:06 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zmiany!</title>
		<link>http://www.priv.maniak.sejny.pl/11-zmiany</link>
		<comments>http://www.priv.maniak.sejny.pl/11-zmiany#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 17:01:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.priv.maniak.sejny.pl/?p=11</guid>
		<description><![CDATA[Tak! W końcu nastąpiło jakieś przełamanie złej passy czy złego losu i zaczynam widzieć przysłowiowe światełko w tunelu. Nie dość, że z żoną układa się idealnie, no prawie jak podczas miesiąca miodowego, to jeszcze szef nie ma już o nic pretensji, a nawet&#8230; zgodził się na podwyżkę! No to ja rozumiem, che, che. W końcu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak! W końcu nastąpiło jakieś przełamanie złej passy czy złego losu i zaczynam widzieć przysłowiowe światełko w tunelu. Nie dość, że z żoną układa się idealnie, no prawie jak podczas miesiąca miodowego, to jeszcze szef nie ma już o nic pretensji, a nawet&#8230; zgodził się na podwyżkę! No to ja rozumiem, che, che. W końcu, po prawie dwóch latach, otrzymam pensję prawie taką, jaka mnie satysfakcjonuje. W końcu czuję się choć trochę doceniony i dowartościowany. No i, przede wszystkim, w końcu nie będziemy musieli liczyć i kombinować, żeby starczyło nam kasy do końca miesiąca. Postanowiłem oczywiście to uczcić i zaprosiłem kilku znajomych z pracy na wieczór, na całe szczęście dziś piątek, do nas. Żona przyrządzi jakieś pyszne żarcie, ja zatroszczę się o napije (bez)alkoholowe i szykuje się miły wieczór w doborowym towarzystwie. No, właśnie tego mi było trzeba! Tymczasem zmykam do sklepu po „zapasy”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.priv.maniak.sejny.pl/11-zmiany/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czyżby zmiany?</title>
		<link>http://www.priv.maniak.sejny.pl/9-czyzby-zmiany</link>
		<comments>http://www.priv.maniak.sejny.pl/9-czyzby-zmiany#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 21:19:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.priv.maniak.sejny.pl/?p=9</guid>
		<description><![CDATA[Nie ukrywam, że ostatnie trzy dni nie wpłynęły zbyt pozytywnie na moje samopoczucie, a co za tym idzie, na moje relacje z moją własną żoną. O dziwo ona podczas &#8220;tych dni&#8221; zachowywała spokój. Może dlatego, że pracuje w domu, więc nie musi wyłazić na ten ziąb, śnieg i mróz? Ale to i tak dość dziwne, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ukrywam, że ostatnie trzy dni nie wpłynęły zbyt pozytywnie na moje samopoczucie, a co za tym idzie, na moje relacje z moją własną żoną. O dziwo ona podczas &#8220;tych dni&#8221; zachowywała spokój. Może dlatego, że pracuje w domu, więc nie musi wyłazić na ten ziąb, śnieg i mróz? Ale to i tak dość dziwne, bo przecież zazwyczaj udziela jej się moje samopoczucie (zresztą mnie udziela się też jej samopoczucie, zwłaszcza złe). No więc myślałem, że jest taka spokojna tylko dlatego, żeby mnie jeszcze bardziej nie wkurzać, ale że w końcu zarażę ją tym paskudnym nastrojem, i że najpierw będą jakieś &#8220;ciche dni&#8221;, a później – wielki wybuch i wielka kłótnia. Tymczasem wcale nie. Moja żona chyba pracuje nad swoimi emocjami, albo może nad moimi, nie wiem, ale wiem, że wczorajszy wieczór był jednym z najlepszych, jakie dane nam było razem spędzić. Bez szczegółów, bo być może na ten blog trafią jakieś dzieci, che, che.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.priv.maniak.sejny.pl/9-czyzby-zmiany/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak pech, to pech&#8230;</title>
		<link>http://www.priv.maniak.sejny.pl/7-jak-pech-to-pech</link>
		<comments>http://www.priv.maniak.sejny.pl/7-jak-pech-to-pech#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 19:58:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.priv.maniak.sejny.pl/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Nie uwierzycie! Zgodnie z powziętym wczoraj założeniem i planem, pojechałem do pracy tramwajem. Wychodziłem z domu z szelmowskim uśmieszkiem, pewny, że się nie spóźnię, że śnieg ani korki nie wyprowadzą mnie z równowagi. Słowem – miałem z rana świetny humor. I co? No aż trudno mi o tym pisać, bo sam nie wierzę, że mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie uwierzycie! Zgodnie z powziętym wczoraj założeniem i planem, pojechałem do pracy tramwajem. Wychodziłem z domu z szelmowskim uśmieszkiem, pewny, że się nie spóźnię, że śnieg ani korki nie wyprowadzą mnie z równowagi. Słowem – miałem z rana świetny humor. I co? No aż trudno mi o tym pisać, bo sam nie wierzę, że mam w tym styczniu aż takiego pecha! No i spóźniłem się znowu, dwadzieścia minut. A dlatego? Bo stałem na przystanku tramwajowym, jak ten osioł,  wraz z innymi czekającymi na tramwaj osłami, prawie pół godziny. Na mrozie, na śniegu, na wietrze! Myślałem, że mi tyłek oderwie z tego zimna. Oczywiście od wożenia tyłka ciągle samochodem zapomniałem, jak to jest stać i czekać na tramwaj. No ale dlaczego aż trzydzieści minut? Bo znów był jakiś wypadek! Samochód zderzył się z tramwajem i na pół godziny wstrzymało to jazdę tramwajów na tej trasie. Na mojej trasie! No jak pech, to pech&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.priv.maniak.sejny.pl/7-jak-pech-to-pech/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To jest dopiero ŚNIEG</title>
		<link>http://www.priv.maniak.sejny.pl/5-to-jest-dopiero-snieg</link>
		<comments>http://www.priv.maniak.sejny.pl/5-to-jest-dopiero-snieg#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 20:28:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.priv.maniak.sejny.pl/?p=5</guid>
		<description><![CDATA[Czy ja wczoraj narzekałem na pogodę? Cofam wszystko! To, co dzieje się dzisiaj, to jest dopiero rzeźnia! Ja nie wiem, co się dzieje z tą pogodą, ale jak ten śnieg nie zniknie, to mnie chyba szlag trafi, stracę pracę, rozwiodę się z żoną, no nie wiem, po prostu już nie mogę. Nauczony wczorajszym doświadczeniem, wyszedłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy ja wczoraj narzekałem na pogodę? Cofam wszystko! To, co dzieje się dzisiaj, to jest dopiero rzeźnia! Ja nie wiem, co się dzieje z tą pogodą, ale jak ten śnieg nie zniknie, to mnie chyba szlag trafi, stracę pracę, rozwiodę się z żoną, no nie wiem, po prostu już nie mogę. Nauczony wczorajszym doświadczeniem, wyszedłem z domu o pół godziny wcześniej (tak, dokładnie pół godziny, trzydzieści minut, co do minuty!) – oczywiście po to, żeby mieć stuprocentową pewność, że nie spóźnię się do pracy ani o sekundę&#8230; No i żeby szef nie mógł mieć żadnego powodu do pretensji, żalów i krzyków. I co? I spóźniłem się! Był jakiś wypadek na drodze, czy coś takiego, i stałem w korku ponad czterdzieści minut! Niezbyt dobrze zaczyna mi się Nowy Rok, niezbyt dobrze. Ale mam nadzieję, że będzie lepiej. I nawet postanowiłem, że jutro pojadę do pracy tramwajem! Przezorny zawsze ubezpieczony. Jutro już nie mogę się spóźnić, bo to, bez jaj, byłaby przesada.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.priv.maniak.sejny.pl/5-to-jest-dopiero-snieg/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co za śnieg!</title>
		<link>http://www.priv.maniak.sejny.pl/3-co-za-snieg</link>
		<comments>http://www.priv.maniak.sejny.pl/3-co-za-snieg#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 22:07:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.priv.maniak.sejny.pl/?p=3</guid>
		<description><![CDATA[Jejku, ale zasypało! Droga do pracy, która normalnie, nawet wliczając stanie w korkach, zajmuje mi maksymalnie trzydzieści minut, dzisiaj, przez ten cholerny śnieg i korki tak wielkie, jakich chyba od lat nie widziałem, zajęła mi prawie godzinę! Oczywiście byłem spóźniony i na dzień dobry dostałem pogadankę od szefa, że inni jakoś się nie spóźnili mimo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jejku, ale zasypało! Droga do pracy, która normalnie, nawet wliczając stanie w korkach, zajmuje mi maksymalnie trzydzieści minut, dzisiaj, przez ten cholerny śnieg i korki tak wielkie, jakich chyba od lat nie widziałem, zajęła mi prawie godzinę! Oczywiście byłem spóźniony i na dzień dobry dostałem pogadankę od szefa, że inni jakoś się nie spóźnili mimo korków i zasypanych dróg, bla, bla, bla. Inni mieli szczęście, ot co! Albo może jakimś cudem przewidzieli taką pogodę, no nie wiem. W każdym razie, humor miałem zepsuty od samego rana. I to nawet jeszcze zanim wyjechałem na te paskudne, zaśnieżone polskie drogi. Żona z rana miała jakieś fochy, już nawet nie pamiętam, o co tym razem. Wyszedłem zły z domu, myśląc, że w pracy ochłonę, a szef doprowadził mnie prawie do białej gorączki! Poza tym, coś się w pracy zepsuło z ogrzewaniem, więc przez osiem godzin siedziałem w zimnie i zgrzytałem zębami. Cholerny dzień!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.priv.maniak.sejny.pl/3-co-za-snieg/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
